Belfer czytający…
Piotr Oczko – Suknia i sztalugi. Historie dawnych malarek, Wyd. ZNAK
Piotr Oczko w przepięknie wydanym dziele „Suknia i sztalugi” przypomina czytelnikom, że dawniej – od XVI do XVIII wieku – żyły malarki wybitne. Były wśród nich te doceniane jeszcze za życia, jak Rosalba Carriera, Maria Sibylla Merian czy Agelika Kauffmann. Ale również te zapomniane lub nieznane szerokiemu światu. Jak Gesina ter Borch. Ostatnio, na fali ruchu #MeToo, ten szeroki świat upomniał się o jedną z nich. Mowa o Artemisii Gentileschi.
Autor w barwny sposób opowiada o drodze twórczej kobiet i trudnościach tworzenia w męskim świecie sztuki. Bo czyż można było sobie wyobrazić kobietę malującą z natury? Powiedzmy… męskie akty?
O czko z dobrym okiem do szczegółów wnikliwie i subiektywnie interpretuje dzieła. Podkreśla, że niektóre artystki tworzyły na dworach królewskich, książęcych czy arystokratycznych, były członkiniami gildii malarskich, a dzięki pracy mogły utrzymać siebie oraz swą rodzinę.
Jednak większość twórczyń musiała zrezygnować z malowania zaraz po ślubie, czekały bowiem na nią nowe, małżeńskie zadania.
Ciekawą artystką była Maria Sibylla Merian, uznawana za prekursorkę entomologii, prowadziła bowiem systematyczne badania owadów i dokumentowała za pomocą rysunków cykle ich rozwoju. Od gąsienicy, przez poczwarkę, aż do motyla. Swe studia, notatki z obserwacji natury i ilustracje, Merian tworzyła w Europie i w Surinamie, gdzie przy okazji poznała najciemniejsze strony niewolnictwa.
Nie sposób w tej krótkiej recenzji przedstawić inne ciekawe malarki. Polecam zatem przeczytanie ich historii oraz obejrzenie obrazów, wszystko jest w polecanej książce Suknia i sztalugi Piotra Oczko.
Polecam!
Iwona Słowikowska
