Bezcenny

Zygmunt Miłoszewski
(…) Materia poważna, a jakim niezwykłym językiem autor operuje. Polszczyzna Lisy, szwedzkiej złodziejki, wspomagającej zespół swą „fachową” wiedzą –jest przezabawna. „Bezcenny” to książka dla każdego – bo i każdy z nas znajdzie w niej coś dla siebie. Mnie osobiście nie udało się w niej odkryć słabych stron i gorąco zachęcam do tej lektury, nie tylko miłośników historii. Kończąc, trzeba tylko wspomnieć o wielkim nieobecnym tej pozycji –Portrecie Młodzieńca. Reprodukcja tego obrazu znajduje obecnie się w budynku Fundacji XX. Czartoryskich w Krakowie, z informacją o tym, że oryginał nie został odnaleziony po II wojnie światowej. Tropy wiodą w różne miejsca (…)

polecam
Zosia Ł.

więcej (recenzja nagrodzona w konkursie HUM „Skaner literacki”) w #autorskie