Dom Kłamczuchów

Udostępniamy za „Przekrojem

Dezső Kosztolányi

Pewnego ranka, kiedy z najmłodszym synem familii szedłem do szkoły, powiedział:

– Coś ci zdradzę. – Zatrzymał się i popatrzył mi w oczy. – Wczoraj wieczorem byłem z ojcem na Księżycu.

Ze zdumienia i zazdrości nie mogłem wykrztusić słowa.

– Ojciec ma małe elektryczne urządzenie – ciągnął. – Takie małe jak pudełko zapałek. W ciągu dwóch i pół minuty ono nas tam zabiera.

– I śpicie tam?

– Oczywiście, mamy na Księżycu dwa łóżka.

Źródło: przekroj.org

Skip to content