Tylko Lola

Jarosław Kamiński

Czytamy dwie historie. Czy raczej – jedną, ale opowiedzianą przez dwie całkiem różne kobiety. O  młodości w latach sześćdziesiątych, o pracy w telewizji i miłości. Zupełnie innymi słowami, z różną wrażliwością i stosunkiem do wydarzeń. Prawie nic nie łączy Niny i Lidki, ale w obu opowieściach jest ona. Lola. Wsiąknęła w życie obu i złączyła je w osobliwy sposób.
Zmienne sposoby narracji i stylizację mogą z początku odrobinę męczyć, ale wnoszą ogromnie dużo – z chaosu tworzą pełną historię, która klaruje się coraz bardziej z każdą stroną… znowu ona, znowu Lola. Tylko. 

polecam
Ania Darewska