Madame

Antoni Libera
rozpoczyna „Madame” słowami: kiedyś to były czasy! Czasy opisane tak żywo, że żal oderwać się od lektury, że nie można się od niej odkleić, że pociąga i porywa ze sobą. Że siedzę jak z pierwszą książką w życiu, rumiana z wrażenia, ze spłyconym oddechem.
O czym to? O wchodzeniu w dorosłość? O Polsce schyłku lat sześćdziesiątych? O emigracji? O młodości, mężczyznach i kobietach? O pisaniu?
Nie wiem, bo zostało mi w głowi ciągłe, pulsujące ostatnie słowo Nell, Fin de partie, strona trzydziesta druga:
déserte.

polecam
Ania D.

Z biblionetki: Powieść jest ironicznym portretem artysty z czasów młodości, dojrzewającego w peerelowskiej rzeczywistości schyłku lat sześćdziesiątych.  […]

Źródło: www.biblionetka.pl

Domena publiczna! Co nam daje?

„Prawdopodobnie większość z nas wie, że aby skorzystać z czyjegoś dzieła, należy zapytać o zgodę. I najprawdopodobniej zapłacić też za wykorzystanie. Otóż niekoniecznie. Istnieje (można śmiało użyć sformułowania „niezliczony”) zbiór  utworów, z których możemy swobodnie korzystać. Jak to możliwe?

Domena publiczna to wszystkie te utwory, do których nikt nie posiada autorskich praw majątkowych. Oznacza to, że znajdujących się w domenie publicznej dzieł można swobodnie i bezpłatnie używać — poznawać je, kopiować i rozpowszechniać, opracowywać na nowo i twórczo przekształcać. Utwory przechodzą do domeny publicznej automatycznie, kiedy mija 70 lat od śmierci ich autorów (dotyczy to również tłumaczy), dokładnie z początkiem każdego kolejnego roku. Dlatego 1 stycznia możemy świętować nie tylko Nowy Rok, lecz także to, że rośnie wspólne dobro całego społeczeństwa — wolna kultura. Oznacza to, że już 1 stycznia 2019 roku w domenie publicznej znajdą się utwory autorów, którzy zmarli w 1948 roku.

Jakie dzieła znajdują się w domenie publicznej?

  • te, do których wygasły autorskie prawa majątkowe (prawa te są ograniczone w czasie i zbywalne);
  • te, które nigdy nie podlegały autorskim prawom majątkowym;
  • materiały urzędowe — m. in. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, ustawy i rozporządzenia.

Pamiętaj, że osobiste prawa autorskie nie wygasają nigdy. Zawsze pamiętaj o podaniu nazwiska autora.

Dowiedz się o możliwościach darmowego i swobodnego wykorzystywania otwartych zasobów oraz dzieł znajdujących się w domenie publicznej → otwartakultura.org

Zapraszamy do zapoznania się INFOGRAFIKĄ na ten temat

Źródło: otwartakultura.org

Trzy zabytki polskiej niepodległości ze zbiorów BN na Liście UNESCO

Do polskiej Listy Pamięci Świata UNESCO w piątek 28 września dołączono trzy bezcenne zabytki ze zbiorów Biblioteki Narodowej, ściśle związane z 100. rocznicą odzyskania niepodległości.

Podczas zorganizowanej w Belwederze uroczystości na Listę UNESCO zostały wpisane: rękopis Przedwiośnia Stefana Żeromskiego; pierwodruk broszury Józefa Pawlikowskiego Czy Polacy wybić się mogą na niepodległość? oraz pochodzący z 11 listopada 1918 roku afisz Rady Regencyjnej obwieszczający przekazanie Józefowi Piłsudskiemu władzy wojskowej w odrodzonej Polsce. Na Liście znalazło się także 16 obiektów ze zbiorów innych instytucji. W sobotę i niedzielę w Pałacu Belwederskim będzie można oglądać wystawę wyróżnionych zabytków.

Źródło: www.bn.org.pl

Pisarze pisują na stronie

… i publikują do poczytania. Zapraszamy do przeczytania np. opowiadania „KRET „. My czekamy na Wasze teksty do opublikowania na #autorskie 😉 

Mocne, szybkie opowiadanie już do przeczytania 😉 http://brunokadyna.pl/pl/text/85/opowiadania-kret.html

Opublikowany przez Bruno Kadyna – strona autorska Czwartek, 13 września 2018

Wyzwanie czytelnicze Noc z „Aną” – zaprasza MUZA SA

Przekazujemy zaproszenie od MUZA SA

„Jedna noc, jedna książka i kilkuset czytelników. Zarwij noc z „Aną” to bodaj pierwsze tak duże czytelnicze wydarzenie w Polsce, a zarazem niełatwe wyzwanie, bo „Ana” to prawie 1000 stron i 91 rozdziałów do przeczytania. W noc z 21 na 22 września zmierzą się z nim czytelnicy w jednej z warszawskich kluboksięgarni i setki innych we własnych domach w całym kraju. Na event trzeba się zarejestrować, liczba miejsc jest ograniczona”.

Zarwij noc z „Aną”. Przyjdź i przeczytaj książkę w jedną noc

więcej: https://www.facebook.com/events/1093004604196319/

„Naturalista” w lesie

Thriller napisany przez iluzjonistę, tajemnicza eskapada Marcina Dorocińskiego i książki ukryte między drzewami

O wychowaniu wśród smartfonów

Smartfon i tablet nie są już dziś nowinką techniczną. Są w pełni dojrzałą technologią. W praktycznie dzisiejszym…

Opublikowany przez Edunews.pl – Portal o nowoczesnej edukacji Niedziela, 12 sierpnia 2018

Nagroda Literacka im. W. Gombrowicza dla…

Gratulujemy naszemu felietoniście! Marcin Wicha laureatem Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza

Opublikowany przez Pismo Niedziela, 9 września 2018

Krivoklat

Jacek Dehnel

Przejrzałem właśnie i pozakładałem wejściówkami do metra. Zerknąłem na wynotowywane podczas lektury nazwiska i tytuły obrazów. W poczuciu uczciwości wobec samego siebie nie mogę do niej nie wrócić. Napisana nie tak dawno, schludnie i potoczyście. Owszem, wątpię, czy fiołkowym, sprowadzanym z Linzu atramentem, prawda, bez szczegółowej relacji z koncertu Męskiego Towarzystwa Śpiewaczego Wieniec Pieśni w Simbach am Inn, za to błyskotliwie i rzeczowo krytyczna – nieznośnie pobłażliwie poddaje w wątpliwość współcześnie powszechny model obcowania ze sztuką (Dehnel ująłby to raczej jako „podchodzenie”), dowodząc jego drobnomieszczaństwa. Krytyczna zbyt trafnie, by nie wstrząsnąć namiętnego czytelnika prospektu wystaw w Zachęcie czy teki Arcydzieła malarstwa włoskiego.

„…nie mówiąc już o Renoirze, którego w ogóle wzbraniałbym się oblewać jakimkolwiek kwasem, a nawet preparatem do przetykania rur Der Zauberer, który pomimo swej ohydnej konsystencji wydawałby mi się i tak substancją zbyt szlachetną, by oblewać nią tak zwane dzieła Renoira, zwłaszcza zaś jego całkowicie odpychające portrety kobiece, te biusty i ramiona jak ulepione ze słoniny z dodatkiem błękitnej farbki do bielizny; gdyby słonina znana była ze swoich właściwości żrących, chętnie obkładałbym nią tak zwane dzieła Renoira, co nie byłoby równie pożyteczne jak niszczenie arcydzieł szlachetnym, dziewięćdziesięciosześcioprocentowym kwasem spełniałoby jednak funkcję oczyszczającą;”

 Jan S.

 

„Filozofuj” ilustrowane czasopismo popularyzujące filozofię

Zapraszamy do bezpłatnej, lecz bogatej w treść lektury, bo dziś otwieramy dostęp do cyfrowej wersji najnowszego numeru…

Opublikowany przez Filozofuj Środa, 5 września 2018